niedziela, 20 maja 2018

World Eaters Rogue Trader Deimos Rhino

Potrzebowałem odskoczni od malowania wielkiego robota... czegoś szybkiego i mało wymagającego...

No i ruszyłem z projektem "Ocalić od zapomnienia" / "Dać złomowi modelarskiemu drugą szansę".

W skrócie: stare, brzydko pomalowane modele idą do umycia / konwersji i otrzymują nową warstwę szybkiego malowania ;-)

Na pierwszy - próbny ogień poszedł antyczny rhino kupiony kiedyś za jakieś grosze na allegro. Kilka dodatkowych kolców (też z odzysku) - mega szybkie malowanie i gotowy na stół.

W kolejnym kroku:

- kolejny antyczny rhino
- dziesiątka "berków klonów" - mega stare plastiki -> zmiany to orkowe siekiery od Kromlecha (bo ładne i w miare tanie) i nowe podstawki...
- szefo - Lord on Juggernaut (metale są fajne bo mega schodzi z nich farba ;-) ).





poniedziałek, 7 maja 2018

Acastus Knight Porphyrion - zaczynamy malowanie

Koniec majówki - można wziąć się za malowanie! Wielki kawał żywicy umyty, sklejony no to pędzel w dłoń.

A że nic tak nie motywuje do malowania jak jakiś konkurs - no to ambitnie zgłaszamy na GMoTM na Gloria Victis. Zostało 3 tygodnie do kolejnego długiego weekendu ;-) Może się uda :-)


piątek, 27 kwietnia 2018

Acastus Knight Porphyrion - prace w toku

"Nie wolno się bać, strach zabija duszę"

Jak pisałam już wcześniej na blogu - w październiku 2017 r. Żona i Córki sprawiły mi super prezent - jak dotąd mój największy kawał żywicy od FW ever :-)

Przez kilka miesięcy brakowało mi odwagi aby się z nim zmierzyć... nie te umiętności i w ogóle ... Ale koniec tego! Piła, cążki, papier ścierny, suszarka do włosów, wiertarka i super glue w dłoń! Do połowy czerwca będzie pomalowany!

Muszę przyznać, że model wykonany jest fantastycznie! Części super pasują (suszarka do włosów musi iść w ruch bardzo rzadko - nawet te wielkie lufy były fabrycznie proste - SZOK po doświadczeniach z wcześniejszymi modelami...)

i tak, wieczór po wieczorze...









jak widać połączenie korpusu z nogami zrobiłem "na gwoździa". Niestety brak wyrobienia dał znać przy montażu głównej broni do korpusu - gdybym wcześniej wkleił do środka metalowe płytki do dałoby się je chyba zmagnesować. Teraz już za późno i chyba trzeba będzie przykleić na sztywno"  

piątek, 20 kwietnia 2018

Armiger Warglaive i stado dreadnought'ow - tup, tup, tup...


Kwiecień był dobrym miesiącem jeśli chodzi o intensywność malowania - do czego walnie przyczyniła się moja angina i kilka dni w domu (choroba zakaźna! :-) ).

Jak już wspominałem, na samym początku kwietnia (trochę w związku z wydaniem Forgebane) bardzo naszło mnie na maszyny kroczące, czego rezultatem są:

- 2 x Armiger Warglaive

- Blood Angels Librarian Dreadnought

- Blood Angels Furioso Dreadnought

- Blood Angels Death Company Furioso Dreadnought

- Razorback z twin assault cannon (Kromlech J )

Z założenia oba Armiger Warglaives miały służyć testowaniu kolorów do dużo większych robotów … już niedługo czas wreszcie wziąć się za Imperial Knight Poryphyrion …

Schemat Kolorystyczny:


















środa, 18 kwietnia 2018

Tyranids: Hive Fleet Dagon

No to stało się ... zamiast dokończyć którąś z armii wziąłem się za kolejny projekt - pomaluję . przemaluję moich Tyranidów!!!

Schemat kolorystyczny - mega prosty, szybki, przyjemny i ... mi się bardzo podoba :-)


Na dobry początek mojej floty Dagon (bo fajna nazwa to podstawa!!!):

Broodlord

 



Old One Eye




3 x Raveners (fajne, stare metalowe modele)

 
 

9 x Ripper Swarms



Schemat kolorystyczny:

green and yellow :-):

zielone ciało: Yellow Green (Vallejo), przetarte Camo Green (Citadel), krawędzie Ogryn Camo (Citadel)

pancerze: Zandri Dust (Citadel) + krawędzie i rozjaśnienia Ushabti Bone (Citadel)

pazury: Rakarth Flesh (Citadel) lub  Ushabti Bone (Citadel) przetarty Ulthuan Grey (Citadel)

i ... bejca Liberon Palisander na wszystko ;-)

niedziela, 8 kwietnia 2018

Blood Angels Death Company

Po dłuższym pobycie w światach fantasy wróciłem do klimatów Wh40k. I tak mnie jakoś ostatnio wzięło na Krwawe Anoły vs Tyranidzi. Sklejam ramki które nakupowałem już nawet nie pamiętam kiedy i paćkam...

Na potrzeby armii space marines nabyłem zestaw podstawek Sector Mechanicus (bo mam braki w podstawkach 32 mm - za to mam spore pokłady tych 25 mm ...) - jak dla mnie super! Wniósł coś nowego.

Na pierwszy ogień:

- 15 x Blood Angels Death Company Jump Packs (bo fajnie wyglądają, mam sporo i chciałbym kiedyś zagrać - chyba jako sojusznikami Imperial Guard / Imperial Knights?)
- Death Company Furioso Dreadnought (bo nakupiłem sporo drednotów i czas wreszcie je pomalować)
- Dante (bo miałem)
- Lemartes, Guardian of the Lost - stary model, dokupiony teraz na Allegro do prowadzenia tego detachmentu
- Librarian - stare mazianie - teraz dostał tylko Jump Packa - bo w Blood Angels wszystko powinno mieć Jump Pack. Z efektu mazania jestem zadowolony - na stole są bardzo OK. Za to po przenosinach figurkowni do nowego pokoju wciąż nie mogę sobie poradzić (chyba?) ze światłem - i zdjęcia wychodzą wciąż nijakie...

Nic to! Walczymy!

Kluczowe farbki:
- Abaddon Black + Dark reaper + krawędzie: Grey Blue (Vallejo)
- Mephiston Red + Evil Sunz Scarlet
- Warpstone Glow










 

No i trzeba paćkać dalej!:


 
Wreszcie, zapadła dziś trudna decyzja - wszystkiego co mam nigdy nie pomaluję / nie będę tym grał :-(. W pierwszej kolejności na sprzedaż wędruje moja szczątkowa Bretonnia:
 
1) magiczka pieszo (metal GW)
 

2) metalowy Grail Knight z Gamezone Miniatures (kupiłem kiedyś na herosa - tylko słabo nałożony podkład):

 
3) Green Knight (metal GW):


4) 5 x Quest Knights (metale GW, jeden zaczęte malowanie - reszta, słabo nałożony podkład):


5) plastikowy pegaz (nie bardzo pamiętam o co chodziło więc - różne opcje rączek):

 
 6) 16 Met-at-Arms + plastikowy gruby mnich (plastiki GW)

 
7) 21 x łucznicy + pale (plastiki GW)



8) 7 x rycerze + koń (plastiki GW)


9) 8 x rycerze (plastiki GW)

 
10) magiczka konno (metal GW)
 

11) kubełek bitsów