Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 grudnia 2016

Szefo is cooming!

Kolejne zielone posiłki:


Pancerny Szefo (metalowa figurka Ghazghkull Mag Uruk Thraka ):



kolejnych pięciu chłopaków (jeszcze tylko kilkudziesięciu... :-) ):


i pierwszy element zmotoryzowany - Wartrakk (złom z Allegro po prostej renowacji):





czwartek, 8 grudnia 2016

Deff from the sky!

Naszło mnie znowu na 40 milenium (odpaliłem sobie na kompie Battlefleet Gothic - mega klimat!)...

Zajrzałem do pudła z Orkami i moja 2 letnia córka dokonała wyboru! Małe rączki od razu trafiły na trzy helikopterki - którymi z wielkim przejęciem można robić fruuuu, fruuuu, fruuuu...

Modele oczywiście z jednej z byłych podstawek do Wh40k - dużo głębokich detali - do bejcy jak znalazł :-).

No to fruuuu - trzy helikopterki w 3 wieczory!



A na forum Gloria Victis ruszył kolejmy GMoTMom - moje zgłoszenie na grudzień: Ghazghkull Mag Uruk Thraka:


sobota, 26 listopada 2016

Stompa i Deff Dread

Co tu dużo pisać, to największa figurka jaką dotąd pomalowałem. Kawał bardzo fajnego plastiku, który jest zbyt wysoki na moje figurowe półki :-). Zastosowany schemat kolorystyczny przypadł mi do gustu - kolejne orkowe machiny będą mniej lub bardziej utrzymane w tej tonacji - no i dzięki Stompie mam pomalowaną na w miarę przyzwoitym poziomie armię do wh40k na 1850 pkt (wreszcie ;-) )!

Stompa:









Przy okazji paćkania Stompy maznełem też na nowo bejca Deff Dreada - tak dla porównania skali...




Teraz Killa Kany powoli człapią w stronę bejcy... :-)

  

piątek, 11 listopada 2016

Orkowe machiny

Wczoraj miałem przyjemność, po raz pierwszy od nie pamiętam ilu lat, zagrać w czterdziestkę moimi orkami. Oczywiście dostałem tęgie lanie (od eldarów! tfu!) ;-). Ale motywacja do dalszego malowania zielonoskórych jest!

Wczoraj całkiem nieźle stawał mój pomalowany przed latami Deff Dread. No to ustawia się na pierwszej pozycji w kolejcie do bejcowej renowacji - rezultaty już wkrótce :-)



Kolejne w kolejce będą dwie Deffkopty - malowanie jeszcze starsze (i prymitywniejsze)...

 
A w tle konsekwentnie trwają prace nad Stompą!
 


 
Najgorsze, że wyszło mi, że do mojej hordy mam do pomalowania/renowacji jeszcze jakieś 20 grotów, co najmniej 40 chłopaków i co najmniej 12 lootasów. Oby starczyło zapału...

czwartek, 3 listopada 2016

Stompa konkursowa

Wspominałem już, że planuję aby centrum mojej odnowionej armii Orków do Wh40k uczynić Stompę. Skończyłem ją wczoraj sklejać (jest absolutnie mega potężna, nie mieści mi się na żadnej z półek z figurkami!). Teraz czas na malowanie... A że bardzo motywująco działają na mnie konkursy malarskie na forum Gloria Victis - no to Stompa zostaje zgłoszona.

Słowo się rzekło, teraz do końca listopada już naprawdę trzeba będzie ją pomalować :-)


niedziela, 30 października 2016

'Ere We Go, 'Ere We Go, 'Ere We Go

Russian Uniform (Vallejo) i Camo Green (Citadel), bejca, podstawki z Martian Ironearth (Citadel), jakiś tuft ... to nie ma miejsca na indywidualność! To jest BANDA! A będzie HORDA! ...
 



W ostatnie dwa tygodnie udało się przeprowadzić "bejową renowację" następujących chłopaków:

 Rugnar Rębacz i jego Silnołapy (Warboss & Nobz)
 Herszt z obstawą - tanie (ale bardzo fajne plastiki) z jednej z byłych podstawek do Wh40k.
 


Urkrazz Dakadaka i Szczelające Chłopaki
Plastikowy nob z powerclawem i 19 plastikowych chłopaków ze spluwami (w tym trochę konwersji z podstawki do WFB).



Skatgrod i jego Rębaczowe Chłopaki

Metalowy nob z powerclawem i (z rozpędu) 31 plastikowych chłopaków do siekania.

 
Jakaś tam podstawa do grywalnej armii jest J. A że nie mam zamiaru iść w hordę 200+ chłopaków to centralnym elementem pierwszej rozpiski będzie Stompa:

 


Ten model jest KOLOSALNY – poniżej zestawiony z moim knightem.
 

 

Mam nadzieję, że starczy cierpliwości by go skończyć do końca listopada (bo jednej rzeczy na raz to ja paćkać nie potrafię ;-) ).



 

piątek, 21 października 2016

Zielono mi...

Jesień w pełni, pracy dużo a w głowie kłębią się wciąż nowe pomysły na figurowe projekty...

Mam już pomalowaną grywalną armię Space Marines lecz znając życie do jej pełnego ukończenia nigdy nie dojdzie i kolekcja biało/zielonych Astrates będzie pączkowała - w końcu już w sobotę wychodzą plastikowe pancerze MK III! Dobrze jest czasem zrobić sobie jakąś odskocznie - tej jesieni zdecydowałem się na rozgrzebanie tematów Death Company (pierwsze, wstępne rezultaty prezentowałem już jakiś czas temu, kolejne modele kąpią się w spirytusie i czekają na swoją kolej) oraz orków.

Zielonoskórych najpierw zbierałem na potrzeby WFB (chyba w 6 edycji) a później też do Wh40k (tu edycji, gdy nimi grałem już nie pamiętam - chyba  była to 4). Wiele modeli jakoś tam popaćkałem (ale w sposób, który obecnie nie pozwala mi na ich publiczną prezentację ;-) ) a wiele wciąż czeka na malowanie.

No to bierzemy się za ich renowację! Cel "przyzwoicie i spójnie" pomalowane : 2000 pkt do Wh40k oraz 1000 pkt do AoS.

Eksperymenty z zieloną skórą podjąłem już dwa tygodnie temu - jednocześnie z "palisandrowymi" legionistami i dziś mogę pochwalić się pierwszymi rezultatami. Rozwiązaniem okazał się kolor Cammo Green z poprzedniej palety Citadel. W połączeniu z bejcą daje fajny, zgniło zielony efekt który w pełni mnie (na tą chwilę ;-) ) satysfakcjonuje. No i taką hordę paćka się dużo szybciej od Adeptus Astrates!

Panie i Panowie: nadchodzą zielone chłopaki:





W pierwszej kolejności "bejcowej" renowacji zostanie poddanych 20 shoota boyz i 30 choppa boyz, a potem ... się zobaczy ... :-)



poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Sobotnie „skarpety” – czyli projekt „Mamut and Winter are Coming”!

W ostatnią sobotę moja Kochana Małżonka zabrała nasze dzieciaki na zakupy do stolicy. Miałem 4 godziny wolnego na paćkanie pacynek co samo w sobie było już super sprawą ;-). Efekty ww. malunków  czekają właśnie na kalkomanie / podstawki i wkrótce zawitają na blogu.

Jednak to nie był koniec rodzinnych dobroci dla ojca…

Moja najstarsza córka (już prawie 4 latnia!) zarządziła, że trzeba tacie zrobić prawdziwą niespodziankę i kupić mu „skarpetki”. Po powrocie otrzymałem więc od mojej kochanej rodzinki całą torbę skarpet, wśród których ukryte były także takie większe w postaci … smoka, mamuta i pięciu wojaków nurgla… Nie ma rady! Jak się dostaje takie prezenty - niespodzianki to trzeba je należycie i z godnością spożytkować!

Każda z moich nowych „skarpetek” stanie się zaczątkiem nowej „mini armii” na 1000 pkt do AoS (w składzie „skarpetka” + figurki które już mam w szafie (bez żadnych nowych zakupów!). Na pierwszy ogień idzie mamut – czyli figurka wybrana przez moją Małżonkę:

 


Aktualny pomysł na armię pod sztandarem Destruction (z silnymi motywami zimowymi) to:

1)      Frotlord on Thundertusk (czyli najbardziej okazała forma „mamuta” J ) – 420 pkt

 
2)      3 x Ogors (Battleline) – 120 pkt

 
3)      3 x Ogors (Battleline) – 120 pkt

(troche ogrów kupiłem dawnoooo temu z myślą o zrobieniu “ogrów chaosu” na potrzeby WFB – zagrałem kiedyś nimi może raz - trzeba teraz pomalować / odnowić…)

4)      10 x Orruk Boarboys (mam w szafie mnóstwo zielonoskórych zarówno do WFB jak i WH40k w różnym stadium popaćkania – dziki od lat nie oglądały już światła dziennego leżąc gdzieś w pudełkach. Czas je więc wydobyć i poddać bejcowej renowacji) – 200 pkt

5)      Orruk Warboss (jak wyżej, oczywiście na dziku – jest na pewno gdzieś w szafie - do odnowienia) – 140 pkt

RAZEM – 1000 pkt i 18 figurek (i to mi się w AoS podoba – mega elastyczne możliwości złożenia grywalnej rozpiski z małej ilości pacynek).

Byle zdążyć do pierwszego śniegu!