sobota, 4 lutego 2017

X-Wing, AoS, Armada... czyli przegląd tygodnia

Na wstępie - w tym tygodniu nic nie pomalowałem. Nawet nie próbowałem. Aż czuję wyrzuty sumienia....

Ale figurowo trochę się u mnie od ostatniego wpisu działo.

Przede wszystkim - epicka, czteroosobowa bitwa na 600 pkt. Rebelianci podjęli desperacką próbę zakończenia wojny domowej dokonując terrorystycznego zamachu na Imperatora, który przebywał akurat w pokojowej misji dyplomatycznej na pokładzie korwety Rider ze skromną eskortą Decimatora i kilku myśliwców. Na szczęście ład i porządek zatryumfowały a terroryści zostali rozbici w pył gwiezdny!!!




Wrażenia z bitwy - X-Wing jest super! Duże bitwy w X-Winga są super! Trzeba więcej! 

Ze swojej nory wypełźli też Skaveni i w ramach przygotowań do turnieju który ma się odbyć 12 lutego w Klubie Adeptus Mechanicus pobiegli na spotkanie z turniejową rozpiską śmierci.... I śmierć spotkali. Dosłownie. Myślałem, że moja rozpiska jest mocna. Myliłem się. Salwy kościanych łuczników wygarniające jakieś ponad 120 strzałów z jednego oddziału bolą. Jakieś super sejwy na wszystkim i leczenie z trudem zadanych ran boli. Moja porażka była całkowita. Cenne doświadczenie za to zdobyte :-).


Z kronikarskiego obowiązku nadmienię, także że przybyła do mnie Armada. Wykonanie okrętów zrobiło na mnie bardzo słabe wrażenie. Tu trzeba zdecydowanie malować (małe plastikowe eskadry) i przemalowywać (wielkie statki). Na razie nie bardzo mam czas wgryzać się w zasady, więc Armada trafia na półkę i czeka na swoją kolej.
 


Wreszcie Wh40k – na Gloria Victis rusza lutowy konkurs malarski. Zgłosimy więc kolejne grubaski – szefa, ostatniego terminatora i 3 obliteratorów. Może się uda do końca miesiąca!

  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza