Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Empire. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Empire. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 kwietnia 2019

Warhammer Fantasy Empire Greatswords - Warlord Landknechts

Na komputerze gram bardzo rzadko. Ale parę tygodni temu tak jako mnie wzięło na Total War: Warhammer i totalnie (znowu!) wzięło mnie na klimat Starego Swiata.

A że w szafie mam mnóstwo figurek na kwadratach - sklejonych / niesklejonych / pomalowanych / zapaćkanych (bo zawsze chciałem mieć grywalną i klimatyczną armię Imperium)…

Na początek poszła 15 Landknechtów ze stajni Warlord Miniatures (bo dziwnym od chyba ponad roku trafem mam ze 3 pudełka Landknechtów z różnym sprzętem :-) ) i w tydzień, wieczorami udało się ich zmalować - może i na szybkości (bejca). Dobrze byłoby dokończyć ten klocek i zobaczymy czy uda się coś jeszcze …



 
Schemat kolorystyczny:
Mephiston Red + Evil Sunz Scarlet
Averland Sunset + Yriel Yellow
Podstawki:
Rhinox Hide + Ushabtki Bone

wtorek, 21 czerwca 2016

Wakacyjne plany malarskie

Zaniedbałem ostatnio zarówno malowanie figurek jak i bloga. Praca, wyjazdy, nowy komputer... sporo wymówek... A kompletnych, grywalnych armii wciąż brak! No to dla zwiększenia motywacji czas postawić sobie cele - do pomalowania do końca wakacji (do końca sierpnia - bo na urlop z rodziną jadę we wrześniu :-) ):

1) Warhammer Fantasy Battle / 9th Age

Czas wreszcie skończyć oddział Białych Wilków - który utknął w poniższym stanie jakieś 3 tygodnie temu i wciąż oczekuje na rozjaśnienia:

 
2) Warhammer Quest: Silver Tower
 
Grę nabyłem, zagrałem i muszę przyznać że ma potencjał! No to przydałoby się pomalować wszystkie figurki z pudła...
 

 
3) Age of Sigmar
 
Abominacja już na owalnej podstawce cierpliwie oczekuje na malowanie:
 
 
4) Warhammer 40 000:
 
W kolejce do malowania (a w kilku przypadkach także sklejenia) grzecznie czekają posiłki do mojego Death Guard:
 
1) drugi Deimos Rhino (najstarszy plastik GW)
2) Deimos Vindicator (stary plastikowo / metalowy model GW)
3) Deimos Whirlwind (stary plastikowo / metalowy model GW)
4) Imperial Knight
5) Sicarian Battle Tank (mój pierwszy duży model z Forge Worlda...)
6) sojuszniczy kontyngent Scitarii w składzie Onager Dunecrawler (wersja przeciwlotnicza) + 10 Scitarii Rangers
 
 
Ambitnie... ale będziemy walczyć ! :-)
 
 

sobota, 14 maja 2016

Reiksguard

"Patrz synu - z Altdorfu przybyły posiłki... Straż przyboczna Cesarza, elita rycerstwa, zakuci w najlepsze zbroje, dosiadający najlepszych rumaków. Jadą dumnie pod swym szkarłatnym sztandarem. Tacy dumni i pewni siebie... Ciekawe jak będą stawać, gdy nad Jałowymi Wzgórzami zapadanie ciemność. Ano zobaczymy synku, zobaczymy..." 

Do krucjaty dołączyła kolejna dziewiątka rycerzy. Dla dodania im powagi i elitarności otrzymali proporce husarii produkcji Wargamera :-).




Na potrzeby rozpiski z założenia mają pełnić rolę straży przybocznej Rotmistrza (Knight Commander) - w tej roli na zdjęciach stara figurka Kurta Helborga.


 
Kolejnymi rycerzami którzy dołączą do krucjaty będą Białe Wilki z Middenheim...
 
 
 

piątek, 8 stycznia 2016

Bełt, strzała i kula


„Hans oparł swoją wysłużoną kuszę o ziemię. Wyuczonym, niemal mechanicznym ruchem wsunął stopę w strzemię. Nie naciągał jeszcze cięciwy. Jeszcze za wcześnie. Trzeba czekać. Czekanie jest zawsze najgorsze. Aby uspokoić nerwy rozejrzał się po polu bitwy skrzętnie starając się omijać wzrokiem hordy zielonoskórych, majaczące na przeciwległym krańcu błotnistego pola.

Za to widok ponurych i zdeterminowanych kuszników w żółto – czerwonych barwach rodziny Feuerbach wśród których sam stał dodał mu pewności siebie. Zaczął słyszeć sprośnie żarty którymi jego kompani starali dodawać sobie pewności i bojowego ducha. Dobre chłopy! Znał ich wszystkich. Z takimi żyć, pić i umierać!

Dalej na lewo widział najemnych łuczników z roty Jurgena Stropa ustawionych w luźnym szyku. Każdy z nich zdążył już wbić w błoto przed sobą po tuzinie strzał i nie mając nic lepszego do roboty gromkimi okrzykami dodawali sobie ducha. Też dobre chłopy!

Po prawej z kolei, widział oddział sprowadzony przez młodego Fryderyka Wilhelma Feuerbacha – bratanka Księcia Elektora. Wszyscy zbrojni w ostatni krzyk mody – rusznice, lepiej znane pod swojską nazwą „samopały”. Ci mieli wciąż ręce pełne roboty – sprawdzali ładunki i lonty (bo wilgoć była okrutna!), czyścili lufy… Technika! Tych w boju jeszcze nigdy nie widział. Ale zobaczy…
Zielonoskórzy z dzikim rykiem ruszyli naprzód a rotmistrz zaczął wykrzykiwać komendy…” 

Łącznie trzydzieści figurek Perry Miniatures z zestawów „WR20 Plastic 'Mercenaries', European Infantry 1450-1500” oraz „WR1 Plastic Wars of the Roses Infantry (bows and bills)”. Wszyscy w ultraszybkim, bejcowym malowaniu, które dobrze pasuje do mojej wizji dobrze wyekwipowanych (mają buty!) ale jednak brudnych zawodowych wojaków późnego średniowiecza / wczesnego renesansu.

Handgunnerzy gościli już wcześniej na blogu – ale dzięki żarówkom które przyniósł mi święty Mikołaj mam wrażenie, że teraz zdjęcia wychodzą mi trochę lepiej. Dodatkowo przeszli lekki retusz podstawek – więc załapali się na sesję grupową J.

A do kolejnego „Imperialnego” wpisu brakuje mi jeszcze 8 pomalowanych figurek… 
 
 






 


 

 

 

środa, 6 stycznia 2016

Bracia Błogosławionego Marcusa - do szarży!!!


Święta, święta i po świętach... Na blogu ostatnimi czasy panował zastój spowodowany rodzinnymi wyjazdami ... Ale wracamy

 Na dziś - 10 imperialnych rycerzy pod sztandarem zakonu Błogosławionego Marcusa gotowych do krucjaty! Pomysł fabularny na ten oddział przedstawiałem już wcześniej – dziś więc tylko efekt paćkania.




sobota, 12 grudnia 2015

Magister Rudolf Underberg


„Prawdą jest, że Magistrowie Kolegium Ametystu posiadają władzę nad zmarłymi oraz mogą sprowadzać na ludzi śmierć. Potrafią kraść wrogom dusze lub wysysać ich siły życiowe, pozostawiając pusta skorupę skóry i kości. Magistrowie Kolegium Ametystu widzą dusze i duchy błąkające się po naszym świecie oraz potrafią w ograniczony sposób komunikować się z nimi. Najpotężniejsi Magistrowie Shyish potrafią kontaktować się ze światem duchów i rozmawiać z duszami zmarłych, a nawet sprawić, by taka dusza przemówiła ustami czarodzieja. Jak sami jednak przyznają, władza nad duszami zmarłych nie dotyczy tych zmarłych, którzy oddali się dobrowolnie we władanie bogów Chaosu lub ich dusze zostały pożarte przez demony.

Uczeni twierdzą, że nadchodzi moment w życiu każdego człowieka, w którym przestaje on rosnąć i dojrzewać, a zaczyna starzeć się i umierać. Gdy ta chwila nadchodzi w życiu Magistrów Shyish, podobno dokładnie wiedzą i czują, jak po kawałeczku zabiera ich śmierć, gdyż dane jest im widzieć wszystko, co przemija lub się kończy[…].”
                                                                               Królestwo Magii, Copernicus Corporation, 2005, str. 82

 
Rudolf Undenberg, Magister Kolegium Ametystu, podróżował dyliżansem z Aldorfu do Talabheim. Pomimo względnej wygody tego ekskluzywnego pojazdu na wybojach trzęsło niemiłosiernie i zdążył już ochlapać swe błękitno - fioletowe szaty winem. Ta niemiła okoliczność, która wywołała wielką wesołość jego zamożnych, lecz jak widać nie dość kulturalnych współpasażerów, tylko pogłębiła jego ponury nastrój. Wysłano go z misją. Bardzo trudną misją. Wśród Jałowych Wzgórz obudziło się zło które musi zostać powstrzymane zanim urośnie w siłę! List uwierzytelniający, adresowany do samego Helmuta Feuerbacha – Wielkiego Księcia Talabeklandu, miał mu pomóc w znalezieniu sprzymierzeńców w tym zadaniu.  Potrzebował ich!
   

Figurka pomalowana już parę ładnych lat temu przez moją Małżonkę. Widać od razu – żywe barwy i oczy! J Obecnie jedynie dorobiłem podstawkę.


czwartek, 10 grudnia 2015

Wezwanie do krucjaty!


„[…] Ale młodzieńców huf ruszy na wieść -
Aby swe życie nieść dla Bożych służb;
Pójdą młodzieńcy po sławę i cześć,
Tutaj zostanie zaś jedynie tchórz.
Ślepym jest - widzę to sam znakomicie -
Kto dla Boga swoje oszczędza życie;
Sławy u świata ten nie zyska już […]”

Jacek Kowalski



Praca … dużo pracy … Najmłodsze dziecko chore, katar i kaszel przeszkadzają w spaniu i każą budzić się codziennie około 3 – 4 nad ranem… Malowanie figurek nie idzie zupełnie…

Siedząc w nocy w pociągu składam rozpiskę – pierwszą od baaaaardzo dawna rozpiskę do WFB (a właściwie 9th Age – która na nowo pobudza wyobraźnię i chęć do grania, choć zasady to wciąż Beta J). Jako cel i motywację by pomalować / przeprowadzić „renowację” już pomalowanych kiedyś lepiej lub gorzej figurek i stworzyć z nich jednolitą armię! Każdy projekt potrzebuje ram czasowych – niezbyt ambitnie wyznaczmy je więc na 15 czerwca 2016 r. Przyznaje, że nie potrafię zbyt długo utrzymać zainteresowania jednym dużym projektem. Raczej „dłubię” kilka rzeczy na raz – w wyniku czego nic tak naprawdę nie jest skończone… Deadline wyznaczmy więc nieco odległy, lecz przez to chyba realny. Czas (i blog J ) pokażą czy się uda.
 
Poniżej spis figurek, które zgodnie ze złożoną dziś w pociągu rozpiską (w oparciu o plik: „9th Age, Empire of Sonnstahl, Army Rules Version 0.10.1 Beta”) stworzą jednolitą armię (wszystkie drzemią w Szafie – w różnym stopniu sklejenia/ rozkładu / popaćkania). Z lenistwa – na tym etapie wyłącznie nazwy angielskie w oparciu  o aktualną wersję zasad:
 
Projekt: Krucjata na Jałowe Wzgórza

Punkty: 2400

Zasady: 9th Age, Empire of Sonnstahl, Army Rules Version 0.10.1 Beta

 
LORDS:
Knight Commander (horse)
Marshal (horse)

HEROES:
Wizard  I
Wizard  II
Preacher (horse)

CORE:
10 x Light Infantry (Crossbow)
10 x Light Infantry (handgun)
10 x Light Infantry (handgun)
10 x State Militia  (bow) 
40 x Heavy Infantry (Halberd, FCG) 
10 x Imperial Cavalry  (shield, lance, FCG)

 SPECIAL:
40 x Imperial Guard (FCG)
5 x Knightly Orders (Cavalry Hammers)
10 x Knightly Orders (lance, shield)
5 x Reiters (Heavy Armour, Brace of Pistols)

RARE:
Volley Gun
Cannon

piątek, 4 grudnia 2015

Zakon Błogosławionego Marcusa


„W roku 2358 z Talabheim wyruszyła krucjata. Rycerze i pospólstwo, bogaci i biedni, ludzie, krasnoludy i niziołki ramię w ramię pomaszerowali ku Jałowym Wzgórzom. Prowadził ich Marcus, charyzmatyczny kapłan Sigmara, wielki kaznodzieja i prorok który potrafił rozbudzić w sercach słuszny gniew. Przez pięć długich miesięcy ogniem i mieczem oczyszczali ziemię z pomiotu chaosu, zielonoskórych i upadłych czarowników, którzy zaprzedali się mrocznej sztuce nekromancji. Nigdy wcześniej i nigdy później Imperium nie było tak blisko odzyskania Jałowych Wzgórz władzy człowieka.

Aż Marcusa dosięgła zatruta strzała. Z jego śmiercią święty gniew opuścił serca krzyżowców. Z podniesionym czołem – jak zwycięzcy – powrócili do swych domów. Marcusa ogłoszono błogosławionym i z wielkimi honorami pochowano w katedrze Sigmara w Talabheim. Podczas ceremonii pogrzebowej trzech rycerzy ślubowało nad jego grobem kontynuować zbożne dzieło i nie dopuścić by zło odrodziło się na odzyskanych ziemiach. Tak narodził się Zakon Błogosławionego Marcusa.

Dziś to elitarne bractwo zrzesza głównie szlachtę ze wschodnich ziem Talabeklandu. Na pamiątkę wielkiej krucjaty roku 2358 która dała mu początek co roku bractwo wyrusza na rejzę wśród Jałowych Wzgórz. Najczęściej  nie trwa ona jednak dłużej niż tydzień i bardziej przypomina rycerską zabawę i przygodę niż świętą wojnę…”         

Pierwsza czwórka imperialnych rycerzy z Talabeklandu gotowa!

niedziela, 29 listopada 2015

Moja „Jesienna Gawęda”


Lubię klimat „starego warhammera”. Tego pełnego brudu, biedy i beznadziei i zarazy. Zwłaszcza późną, zimną i deszczową jesienią. W takiego warhammera fabularnego graliśmy w liceum (choć kultowe teksty Ignacego Trzewiczka do których nawiązuje tytuł tego wpisu ukazywały się już w czasie gdy w moim życiu coraz mniej było gier fabularnych a coraz więcej figurkowych).

Przez lata „przypadkiem” i „przy okazji” nazbierało mi się wiele modeli do armii Imperium. Ale chociaż chyba w żaden system nie zagrałem tyle razy co w WFB to akurat armią Imperium nie grałem nigdy. Bo akurat tak się złożyło, że Imperium zbierali i grali kumple z Siedlec z którymi kiedyś w WFB grałem najczęściej.  

Tego listopada – w ramach mojej prywatnej „Jesiennej Gawędy” – postanowiłem więc „złożyć do kupy” i pomalować, grywalną armię Imperium. Z tego wszystkiego co zalega w mojej szafie.

W „międzyczasie” GW zlikwidowało Warhammer Fantasy Battle i wysadziło w powietrze Stary Świat. Moja armia zostanie więc na roboczo oparta o zasady 9th Age ( http://www.the-ninth-age.com/ )

Na „pierwszy ogień” na bloga raczej nietypowo – 10 chłopa uzbrojonych w „handguny” (po naszemu – rusznice). Wspaniałe figurki Perry Miniatures z zestawu „WR20 Plastic 'Mercenaries', European Infantry 1450-1500”.