środa, 19 października 2016

Death Guard - Tactical Squad "Palisander" – część 2

Kolejna dziesiątka legionistów wędruje na półkę. Zakupione ostatnio „jasny dąb" i "olcha" okazały się totalną porażką, a rezultaty ich stosowania pływają już w kompocie ze spirytusu… Na tą chwilę przyszłość XIV legionu rysuje się więc w barwach palisandru ;-).

Bawię się za to w małego chemika i eksperymentuje z czereśnią Liberonu – aby uzyskać konsystencję i kolor nadające się do moich speedpaintowych celów (w tej chwili jeden słoik się odparowuje – może większa gęstość pomoże / kombinuje też z mieszankami z innymi wodnorozpuszczalnymi produktami). Do Death Guard taka robota pasuje, więc może Mortarion pobłogosławi i coś z tego wyjdzie…

A przed Państwem Tactical Squad "Palisander":



wtorek, 11 października 2016

Death Guard - Tactical Squad "Palisander"

Powolutku paćkam kolejne figurki XIV Legionu. Jak już wspominałem palącym problemem jest dla mnie obecnie brak ... bejcy.

Stary Liberon Czereśniowy się skończył już jakiś czas temu. Nowy ma jakiś inny skład i generalnie jest porażką. Bejca kasztanowa nie sprawdziła się. Teraz kombinuje z "palisandrem". Konsystencja jest OK, kryje dobrze ale figurki wychodzą jakieś takie ... czyste i porządne. Zupełnie nie jak Death Guard.

Przed chwilą byłem w markecie budowlanych i nabyłem "jasny dąb" i "olchę". Będziemy eksperymentować :-)

A póki co, palisander wychodzi tak:


 

czwartek, 6 października 2016

Death Company – czyli nadchodzą „czarni” marines


Wrzesień nie był dobrym czasem dla moich figurkowych malunków. Najpierw dwa tygodnie rodzinnych wakacji, potem powrót do pracy i nadganianie masy zaległości wywołanych urlopem... Na modelarstwo figurkowe czasu mało … ale coś tam zawsze człowiek podłubie J.

Lektura nowowydanego Codexu do Blood Angels (Red Thirst Edition) natchnęła mnie pomysłem na armię „czarnych marines” (bo tych biało / zielonych mam chwilowo przesyt ;-) ). W Szafie zalega mi trochę modeli z armii Blood Angels które nabyłem na Allegro jakieś dwa lata temu (przy okazji boxa kampanijnego – chyba Deathstorm) i jakoś nigdy nie pomalowałem a częściowo nawet nie skleiłem.

Dla odmiany od „kroczącej” armii Death Guard zamarzyła mi się „latająca” armia – a do tego Blood Angels są naturalnie predysponowanii.

Tak więc kolejnym celem na długiej liście celów modelarskich staje się złożenie i pomalowanie  Death Company Strike Force w składzie:

Ø  Death Company Chaplain (będzie to jedna ze starych, metalowych figurek + podmiana pistoletu + Jump Pack)

Ø  3 oddziały Death Company (każdy po 5 chłopa z Jump Packami)

Ø  1 Death Company Dreadnought (z pazurkami).

Pierwsza próbka skończona:



 
 

Schemat kolorystyczny:

Podkład – Abaddon Black (Citadel)
Krawędzie – Dawnstone (Citadel)
Czerwień – Khorne Red + Evil Sunz Scarlet
Biel – Rakarth Flesh + Ulthuan Grey
Złoto – Retributor Armour
Metal – Leadbelcher
Bejca palisander

Maluje się ich bardzo przyjemnie i szybko, więc plan wydaje się realny. :-)
Dodatkowo "w międzyczasie" udało się poprawić podstawkę Imperial Knighta:
 

A podczas wakacji skleiłem kolejnych 10 "biało / zielonych" marines - bo w końcu przydałoby się mieć armię na jakies 2000 pkt!
  

sobota, 3 września 2016

Drobiazg dla Dziadka - ZIS3

Dziś coś innego zupełnie z innej beczki, czyli prosty modelik Zvezdy w skali 1:72, który popaćkałem na szybko jako drobny upominek dla mojego dziadka. Po studiach trafił na przeszkolenie do artylerii Ludowego Wojska Polskiego, gdzie sposobił się do obrony kraju z użyciem dział 76 mm jakże popularnego typu ZIS3. Teraz często wspomina ten okres z sentymentem, więc może miło będzie mu postawić taki malutki bibelot na półce...

Schemat kolorystyczny:

- biały podkład
- Elysian greeen (Citadel)
- drybush Yellow Green (Vallejo)
 - Bejca palisander (Liberon)





piątek, 26 sierpnia 2016

Death Guard Sicaran Battle Tank


Jeden z najbardziej zaawansowanych pojazdów opancerzonych wykorzystywanych przez Legiony Adeptus Astartes w czasach Wielkiej Krucjaty i Herezji Horusa. Wspólny projekt prymarchów:  Ferrusa Manusa i Robouta Guillimana z wykorzystaniem elementów STC wykorzystywanych w projektach takich jak Rhino, Land Raider and Hephaestus w celu stworzenia szybkiego czołgu „niszczycielskiego”, który miałby uzupełnić w linii zdolności pojazdów Predator i Land Rider.

Tak udany, że Horus osobiście dopilnował w przedniu swojej rebelii, aby duża liczba tych pojazdów trafiła do „politycznie słusznych” legionów… Cud techniki z 30 milenium … i mój pierwszy skończony czołg z Forge World J.

Oczywiście w brudnych barwach XIV Legionu:





 

Mam nadzieję, że zagości w moich bitwach zarówno w 40 jak i 30 milenium (tak, tak trzeba domalować więcej piechocińców aby stworzyć drużyny „legionowe”… drugie Calth już okazyjnie kupione ;-) ).

 Kolejny żywiczny projekt to już większy kaliber, oto nabyty na Allegro Spartan:

 

Będzie się działo!

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Sobotnie „skarpety” – czyli projekt „Mamut and Winter are Coming”!

W ostatnią sobotę moja Kochana Małżonka zabrała nasze dzieciaki na zakupy do stolicy. Miałem 4 godziny wolnego na paćkanie pacynek co samo w sobie było już super sprawą ;-). Efekty ww. malunków  czekają właśnie na kalkomanie / podstawki i wkrótce zawitają na blogu.

Jednak to nie był koniec rodzinnych dobroci dla ojca…

Moja najstarsza córka (już prawie 4 latnia!) zarządziła, że trzeba tacie zrobić prawdziwą niespodziankę i kupić mu „skarpetki”. Po powrocie otrzymałem więc od mojej kochanej rodzinki całą torbę skarpet, wśród których ukryte były także takie większe w postaci … smoka, mamuta i pięciu wojaków nurgla… Nie ma rady! Jak się dostaje takie prezenty - niespodzianki to trzeba je należycie i z godnością spożytkować!

Każda z moich nowych „skarpetek” stanie się zaczątkiem nowej „mini armii” na 1000 pkt do AoS (w składzie „skarpetka” + figurki które już mam w szafie (bez żadnych nowych zakupów!). Na pierwszy ogień idzie mamut – czyli figurka wybrana przez moją Małżonkę:

 


Aktualny pomysł na armię pod sztandarem Destruction (z silnymi motywami zimowymi) to:

1)      Frotlord on Thundertusk (czyli najbardziej okazała forma „mamuta” J ) – 420 pkt

 
2)      3 x Ogors (Battleline) – 120 pkt

 
3)      3 x Ogors (Battleline) – 120 pkt

(troche ogrów kupiłem dawnoooo temu z myślą o zrobieniu “ogrów chaosu” na potrzeby WFB – zagrałem kiedyś nimi może raz - trzeba teraz pomalować / odnowić…)

4)      10 x Orruk Boarboys (mam w szafie mnóstwo zielonoskórych zarówno do WFB jak i WH40k w różnym stadium popaćkania – dziki od lat nie oglądały już światła dziennego leżąc gdzieś w pudełkach. Czas je więc wydobyć i poddać bejcowej renowacji) – 200 pkt

5)      Orruk Warboss (jak wyżej, oczywiście na dziku – jest na pewno gdzieś w szafie - do odnowienia) – 140 pkt

RAZEM – 1000 pkt i 18 figurek (i to mi się w AoS podoba – mega elastyczne możliwości złożenia grywalnej rozpiski z małej ilości pacynek).

Byle zdążyć do pierwszego śniegu!

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Katapulta, klanbracia, Sicarian Battle Tank, Centrurioni... czyli weekend

Ostatnio zapuściłem się z blogowymi wpisami. Nadrabiamy!

AoS mnie wciągnął. Miła, szybka, prosta gra - w 2,5 h da się w sklepie zagrać dwa razy - dla mnie duży plus! No i w miarę regularne granie sprawia, że skaveńskie siły rosną i powoli będzie już można nazwać to armią. Od ostatniego wpisu doszły:

1) Plagueclaw - Szpon Plagi

Bardzo fajny model, dzięki któremu moja armia nie musi biec od pierwszej tury do przeciwnika. Malowany (po raz pierwszy) z wykorzystaniem bejcy kasztanowej.


2) Clanrats

Kolejna 9 po renowacji - tym razem bejcą kasztanową. Potrzebuję jeszcze co najmniej 20...


3) Verminlord Corruptor

Sklejony i czeka na podkład. Model fenomenalny - godnie poprowadzi mą armię (gdy ta osiągnie już poziom 2000 pkt):





Klimat fantasy trzyma mnie mocno już od miesiąca - ale czuje że czas na warsztat znowu wrzucić 40k.

4) Sicarian Battle Tank

Mój pierwszy model z Forge Worlda sklejony! Zmotywował mnie konkurs malarski na Gloria Victis i ogromna ilość prezentowanej tam żywicy ;-). Mój, po trzech wieczorach prostowania i klejenia teraz czeka na szpachlę. Pilniczek, suszarka do włosów, papier ścierny - żywica to faktycznie trudny (i mega drogi) materiał. Zobaczymy  jak wyjdzie ...



5) Centurioni

No i skleiłem jeszcze jeden z moich urodzinowych prezentów - super ciężka piechota do mojej armii ciężkiej piechoty...